Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

9 rzeczy, których nie wolno albo nie da się zrobić w kosmosie

179 179  
851   73  
Coraz lepiej poznany kosmos nie przestaje nas fascynować. Ponieważ o locie na orbitę możemy co najwyżej pomarzyć, warto dodać nieco realizmu do tego bujania ponad obłokami.

#1. Wyjść bez skafandra


Bez specjalistycznego skafandra człowiek nie wytrzymałby tam nawet kilku minut. Co by się stało, gdyby jednak się odważył? Najpierw płuca i układ pokarmowy zostałyby zapełnione przez rozszerzające się gazy (w kosmosie nie ma ciśnienia zewnętrznego). Oczywiście spowoduje to, że płuca pękną, a woda w oczach, jamie ustnej i nosie szybko się zagotuje i odparuje, pęcherzyki gazów trafią do układu krwionośnego. Promieniowanie słoneczne poparzy skórę, ale bezpośrednią przyczyną śmierci będzie uduszenie. Krew też się zagotuje.

#2. Zobaczyć migotanie gwiazd


Jak raczył zauważyć Leonardo da Vinci, „błękit nieba powstaje dzięki warstwom oświetlonych drobin powietrza, które umiejscowione są między Ziemią a znajdującą się na górze czarnością”. Patrzenie na gwiazdy z Ziemi można porównać do patrzenia na coś przez warstwę wody. Ta wciąż się porusza, więc zobaczymy drżenie obserwowanego obiektu. Powietrze w atmosferze jest nie tylko w ciągłym ruchu, ale też cechuje je różna gęstość, przez co obserwujemy migotanie gwiazd. W kosmosie powietrza nie ma.

#3. Pisać długopisem kulkowym


Na pewno słyszeliście legendę, jakoby NASA wydała miliardy dolarów na opracowanie specjalnego długopisu do pisania na orbicie, a Rosjanie po prostu dali swoim kosmonautom ołówki. Jak było naprawdę? Radzieccy zdobywcy kosmosu faktycznie używali ołówków, ale woskowych, gdyż grafitowe wkłady mogłyby się odłamać i stać zagrożeniem dla sprzętu i ludzkiego układu oddechowego. Amerykanie woleli flamastry. Jednak jest źdźbło prawdy we wspomnianej legendzie - w USA naprawdę za ciężkie pieniądze opracowano używany do dziś specjalny długopis, ale nie zrobiła tego NASA. Badania opłacił z własnej kieszeni Paul Fisher - wynalazca i przedsiębiorca. Tusz w tym długopisie znajduje się w specjalnym kartridżu pod ciśnieniem, który w warunkach nieważkości pcha tusz do wylotu długopisu i umożliwia pisanie. NASA wykupiła wynalazek Fishera po 6 dolarów za sztukę.

#4. Zagotować wodę


Oczywiście chodzi o „ziemskie” znaczenie tego słowa. Przypomnijmy sobie lekcje fizyki w szkole - im wyżej się znajdujemy, tym niższa jest temperatura wrzenia wody. Wszystko za sprawą ciśnienia, które spada wraz ze wzrostem wysokości. W kosmosie nie ma ciśnienia, więc woda zacznie wrzeć prawie momentalnie, ale zaraz zamarzną cząsteczki jej pary (w kosmosie jest zimno). Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ciśnienie i temperaturę „kształtuje się” sztucznie, by stworzyć na niej warunki do przeżycia kosmonautów. Woda na herbatę na stacji zacznie wrzeć w temperaturze 85 stopni. Ale nie cała. We wrzeniu ważne jest nie tylko ciśnienie, ale również konwekcja. Na ISS nie ma konwekcji (w tym konwekcji powietrza, więc koniecznie jest używanie potężnych wentylatorów. W przeciwnym wypadku kosmonauci wdychaliby to samo powietrze, które dopiero co wyszło z ich organizmu, czyli mówiąc bardziej obrazowo - podusiliby się), dlatego w kosmosie woda kipi tylko w miejscu podgrzewania, a pozostała część pozostaje zimna. Domyślacie się zapewne, że z tego powodu trzeba było opracować specjalny (czytaj: bardzo drogi) czajnik do używania na ISS.

#5. Określić dokładną godzinę


Kłania się teoria względności Einsteina. Na orbicie nie ma grawitacji (no dobra, jest, ale niewielka), a ISS okrąża Ziemię z ogromną prędkością 7,9 km/s. Grawitacja i wysoka prędkość zmieniają bieg czasu, zwalniając go. Czas na Ziemi i ISS nie upływa tak samo - na Ziemi szybciej, na ISS wolniej. O ile wolniej? Kilka sekund. W przypadku przebywania na orbicie nie ma to większego znaczenia, ale co w przypadku podróży do odległej gwiazdy? Wtedy okazałoby się, że krewni takiego podróżnika w momencie jego powrotu już dawno nie żyją.

#6. Popryskać się perfumami


Na ISS nie wolno zabierać perfum. W kosmosie zmienia się odczuwanie zapachu i smaku. Nie musi to być radykalna zmiana, każdy kosmonauta reaguje nieco inaczej. Ogólnie mówiąc smak odczuwa się słabiej, a zapach mocniej. W kosmosie zupa byłaby więc jakby niesłona, a zapach róż bardzo ostry i wyraźny. W warunkach nieważkości w górnej części ciała gromadzi się więcej krwi, niż ma to miejsce na Ziemi. Dlatego receptory smaku i zapachu zaczynają fiksować, a na stację trzeba dostarczać solidnie doprawione jedzenie.

#7. Porzucić sport


Brak sportu = zanik mięśni. Nasze ciało jest leniwe, a w stanie nieważkości szybko przyzwyczaja się do tego, ze wszystko udaje się łatwo i leciutko (nie trzeba np. chodzić - wystarczy płynąć przez pomieszczenia). Dlatego dawniej kosmonauci tuż po powrocie na Ziemię nie mogli się nawet poruszać z powodu osłabienia mięśni. Dzisiaj wśród ich codziennych zadań na stacji kosmicznej jest obowiązkowy zestaw ćwiczeń. Mimo to i tak po wylądowaniu czują się słabo.

#8. Kichnąć


Oczywiście technicznie jest to możliwe, ale raczej niewskazane. Kichnięcie wywoła reakcję, której efektem będzie uderzenie przez kosmonautę tyłem głowy o ścianę stacji. Nie zaleca się też strzelać z broni palnej. Trzecia zasada dynamiki mówi, że siła oddziałująca na kulę będzie w równym stopniu, ale w przeciwnym zwrocie oddziaływać na pistolet znajdujący się w rękach człowieka. Innymi słowy, polecicie w siną dal.

#9. Długo patrzeć na język płomienia


Zapalić świeczkę na ISS można, chociaż przepisy zabraniają zabierania takich rzeczy na pokład stacji. Jeśli już ją zapalimy, to zauważymy, że pali się ona nieco inaczej niż na Ziemi. W warunkach nieważkości gorące powietrze nie unosi się, więc płomień nie będzie wydłużony, ale okrągły niczym czepek na basenie. Oprócz tego świeczka szybko zgaśnie z powodu braku siły przyciągania (nie nastąpi proces przechodzenia cząsteczek spalania z miejsca o wysokiej temperaturze do miejsca o niższej temperaturze).

Oglądany: 179179x | Komentarzy: 73 | Okejek: 851 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało